Pomocnik historyczny Polityki - e-wydanie – Prusy wzlot i upadek
Cena egzemplarza
15,00 zł19,99 zł150 pkt

Dostępne formaty
Format:
- PDF (znak wodny)
Prusy wzlot i upadek
21.03.2012
polski
140
1730-0525

W numerze:
Przypominało to topienie marzanny: wiosną 1947 r. trumnę z napisem „Duch Poczdamu” wrzucono w nurt Haweli. Ponieważ nie chciała tonąć, podziurawiono ją kulami z pepeszy, by nabrała wody. Napis nawiązywał do tzw. Dnia Poczdamu, gdy w 1933 r. nowy wówczas kanclerz Rzeszy Adolf Hitler, u boku prezydenta Paula von Hindenburga, symbolicznie u grobu Fryderyka II przejmował pruskie dziedzictwo.
Ale z tym topieniem trumny nie chodziło tylko o egzorcyzmy. Jak najbardziej poważnie 65 lat temu, 27 lutego 1947 r., Sojusznicza Rada Kontroli Niemiec przyjęła uchwałę likwidującą Prusy jako państwo. Nie spotkał ten los żadnego innego kraju związkowego Rzeszy. Zaczęło się wymazywanie Prus z mapy Europy; uznano je bowiem za rozsadnik germańskiego militaryzmu, nacjonalizmu i nazizmu.
Rocznica ta pozostaje w cieniu innej, uroczyście fetowanej w Niemczech: 300-lecia urodzin Fryderyka II (24 stycznia 1712 r.), zwanego Wielkim, uchodzącego za symbol Królestwa Prus, za emanację państwa nazywanego w XVIII w. racjonalnym, pupila europejskich oświeceniowców. Zestawienie rocznic prowokuje do postawienia pytania, co takiego wydarzyło się z tym państwem, że 200 lat później ducha pruskiego przebijano osinowym kołkiem?
A w ogóle, jak to się stało, że prowincja rolnicza wyrosła na europejskie mocarstwo?
Z polskiego punktu widzenia te dwa pytania mają dodatkowy kontekst. Państwo, o którym tu mówimy, swą nazwę wzięło od ziem rozciągających się nad Bałtykiem, między dolną Wisłą a Niemnem. Jak się czytelnicy tego wydania Pomocnika Historycznego będą mogli przekonać, kraina ta nie była skazana na niemiecką drogę rozwoju. Jej losy mogły być składową dziejów Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Stało się inaczej – do tego stopnia, że Prusy zostały aktywnym uczestnikiem rozbiorów tej Rzeczpospolitej. Fryderyk Wielki na równi nienawidził Saksonii, jak i Polski (które były przez jakiś czas w unii personalnej). Był taki moment pod koniec XVIII w., że do Prus należało ok. 70 proc. dzisiejszego terytorium Polski (aż po Suwałki, Białystok, rzekę Bug, Warszawę, Łódź, granicę Małopolski ze Śląskiem). Germanizacja miała tu twarz pruską.
Po II wojnie światowej na Polskę w przesuniętych granicach złożyły się w około jednej trzeciej ówczesne terytoria pruskie (część Prus Wschodnich, Pomorze Zachodnie, ziemia lubuska, Dolny Śląsk, Opolszczyzna). Historia sprawiła, że jako Polacy jesteśmy dziedzicami także materialnej spuścizny pruskiej. Być może nadszedł czas, by o dziejach Prus mówić już bez uzasadnionych lęków. I wydobyć wszystkie kolory tej historii.
Jak zwykle do współpracy zaprosiliśmy wielu znawców przedmiotu. By poszerzyć pole widzenia – także kilku historyków niemieckich, w tym Rudolfa von Thaddena, wywodzącego się ze znamienitego rodu pruskiego (z Trzygłowia na Pomorzu Zachodnim). Niech będą nam przewodnikami po tym niezwykłym splocie dziejów Brandenburgii, Hohenzollernów, Prus Wschodnich i Polski.

Opinie o produkcie
| 1 - 5 z 5 opinii |
Jeśli podzielisz się swoją opinią z innymi Czytelnikami, w podziękowaniu od nas otrzymasz 20 punktów na swoje konto w Klubie Nexpresso. Punkty będą dostępne na zakupy kolejnych publikacji.
Dodatkowo, weźmiesz udział w konkursie "Kasiarz", w którym dla najlepszych recenzji mamy do rozdania aż 1500 złotych! Po więcej szczegółów zapraszamy na stronę konkursu.
- |2011-12-31
Bardzo ciekawa lektura.
- |2011-08-20
No cóż, zawartość merytoryczna Pomocnika historycznego jest dość poprawna - ale nie wybiega poza wiedzę przydatną maturzyście. Plusem jest zebranie i usystematyzowanie wiedzy dotyczącej Operacji Barbarossa w jednym przejrzystym wydawnictwie pozwalającym zrozumieć mechanizm, przebieg i następstwa wkroczenia Hitlera do Związku Sowieckiego.
JEDYNYM MINUSEM związanym z zakupem większości e-prasy w NEXTO jest ABSURDALNY system zabezpieczeń FILEOPEN który skutecznie uniemożliwia człowiekowi który wydał pieniądze na zakup prasy przeczytanie jej na np. IPADZIE czy innym czytniku ebooków. NIKT NIE CZYTA W KOMPUTERZE GAZET!!! Płacą nie ma możliwości przeczytania w innym niż wielkie pudło urządzeniu elektronicznym TO SKANDAL i z tym trzeba skończyć.
Każdy to umie się posługiwać google wie że istenieje strona: http://tetrachroma.wordpress.com/2010/08/24/fileopen-pdf-security-handler-reverse-engineering/
Która skutecznie w ciągu 60 sekund zdejmuje te zabezpieczenia - ALE CZEMU ZA MOJE PIENIĄDZE MAM SAM ZDEJMOWAĆ ZABEZPIECZENIA z pliku pdf za który zapłaciłem BY MÓC GO CZYTAĆ!!! - |2011-07-31
Bardzo lubię wszystkie wydania specjalne Polityki. Kompetentne, ciekawe i wyczerpujące kompendium wiedzy na podjęty temat. Och gdybym miał tyle wiedzy na historii w liceum. O ileż życzliwiej spoglądałby na mnie mój wymagający historyk :)
- |2011-06-17
Lubię pomocniki historyczne... ale czytałem je tak normalnie zawsze, tzn. z przerwami. Ten jest bombowy, gdy zacząłem czytać to nie moglem przestać... zdecydowanie najciekawszy i jak dla mnie podniósł znacząco jakość tej serii wydawanej przez Politykę. Zdecydowanie polecam interesującym się historia, to wydanie nie ma słabego punktu... nie można się oderwać :-)
Jeden minus, skończyłem późną nocą i prawie spóźniłem się do pracy ;-) - |2011-03-26
Nie trafiłem wcześniej na pozycję wydawniczą w której zgromadzono by tyle ciekawych informacji o tym okresie historii Polski. POLECAM !!!
| 1 - 5 z 5 opinii |





