Wpisz kod
Wyszukiwarka
Koszyk jest pusty.

Kolęda na cztery ręce – ebook

TANIEJ 7 %

Natasza Socha  

09.11.2022

09.11.2022

polski

264

Wydawnictwo Literackie

9788308078075

Ocena: 5 (1 oceniający) Oceń produkt

  • EPUB
  • MOBI

Opis

Jedna nieprzemyślana decyzja może na zawsze odmienić nasz los. Boleśnie przekonała się o tym Maria, której urażona w młodości duma przekreśliła szansę na szczęście u boku ukochanego. Jesienią życia na swojej drodze spotyka Paulinę, dla której ostatni rok nie był sprzyjający. Po trudnym rozstaniu dziewczyna ma złamane serce, a do jej drzwi coraz częściej puka samotność. Teraz jeszcze zmuszona jest spędzać czas z dojrzałą podopieczną fundacji, w której pracuje, a przecież wcale nie przepada za starszymi ludźmi. Ten grudzień zapowiada się naprawdę fatalnie! Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy Paulina odkrywa, że z Marią łączy ją o wiele więcej, niż mogła przypuszczać. Poznając historię nowej znajomej, zaczyna uświadamiać sobie, co tak naprawdę jest ważne. Czy dzięki temu uda jej się zawalczyć o życie, jakiego pragnie?

Natasza Socha, mistrzyni świątecznych opowieści, powraca z historią, która napawa nadzieją, radością oraz wiarą w przyszłość. I po raz kolejny udowadnia, że dobrzy ludzie są wokół nas – wystarczy się dobrze rozejrzeć.

Kolęda na cztery ręce - ebook

32,46 zł 34,90 zł
?
Ładowanie rekomendacji…

Opinie o produkcie

Ocena: 5 (1 oceniający)

1 - 1 z 1 opinii

  • Ocena:5
    Aellirenn_czyta /2022-12-10

    Paulina zrobiła coś głupiego i musi ponieść karę. Karą jest adopcja, ale nie taka zwyczajna. Paulina, na jakiś czas, „adoptuje” Panią Marię.

    Jakaż to była ciepła i pouczająca historia. Natasza Socha jest wybitnie dobrą obserwatorką otaczającego nas świata i nie boi się mówić głośno o tym, co widzi. Ba! Nie boi się nawet nie zgodzić z tym.

    Mówi się, że starość się Panu Bogu nie udała. Mówi się też, że przepaść międzypokoleniowa jest nie do przeskoczenia. A niech mówią, co chcą, ja wiem swoje i ta książka jest dowodem na to, że te głupie tezy to guzik prawda.

    Pokochałam Marię i jej podejście do życia. Nie dość, że mnie utuliła jak Paulinę, przykryła ciepłym kocykiem, to jeszcze dała mi mnóstwo dobrych rad. I ja je sobie biorę do serca.

    Czytajcie, bo to jest piękna powieść. A potem idźcie na herbatę do babci lub dziadka. Pamiętajcie, że nie muszą być z Wami spokrewnieni, bo zawsze można ich adoptować ��

1 - 1 z 1 opinii